Co mogą zrobić frankowicze po wyroku TSUE?

Choć z ostateczną oceną czy orzeczenie wydane przez Trybunał Sprawiedliwości w polskiej sprawie frankowej zostało prawidłowo zaimplementowane przez sądy rodzime musimy jeszcze trochę poczekać, to wskazany wyrok niewątpliwie jest dla kredytobiorców korzystny, a zatem nie pozostaje nic innego jak wziąć się w garść i zawalczyć o swoje w sądzie.

Mnogość informacji i sprzeczne doniesienia na temat wydanego wyroku mogą jednak skutecznie zniechęcić do podejmowania jakichkolwiek kroków, zwłaszcza tych kredytobiorców, którzy nie interesują się sprawami frankowymi pod względem prawnym, dlatego dziś przybliżymy jakie konsekwencje niesie ze sobą wyrok Trybunału.

W wyroku z dnia 3 października br. Trybunał odpowiedział na pytania zadane przez Sąd Okręgowy w Warszawie dotyczące niedozwolonych zapisów powszechnie umieszczanych w umowach kredytowych odnoszących się do waluty obcej i wyjaśnił w jaki sposób należy interpretować oraz stosować przepisy dyrektywy 93/13.

W wydanym orzeczeniu Trybunał stwierdził więc m.in., że w przypadku uznania danego zapisu za niedozwolony, a takimi zapisami są właśnie postanowienia dotyczące indeksacji w umowa kredytowych o kredyt indeksowany, sąd krajowy nie może zastąpić takiego niedozwolonego postanowienia, lecz powinno ono zostać usunięte z umowy.

Uzupełnienie umowy w takich przypadkach może następować tylko w sytuacji, gdy przepisy prawa krajowego dają taką możliwość, Trybunał analizując pytania polskiego sądu uznał jednakże, że na gruncie prawa polskiego brak jest takich przepisów, a więc uzupełnianie umowy w ogóle nie wchodzi w grę.

W dalszej części orzeczenia Trybunał stwierdził, że klauzule indeksacyjne zawarte w umowie określają główne świadczenia stron umowy, a zatem ich eliminacja z kontraktu z powodu abuzywności może prowadzić do stwierdzenia nieważności całej umowy. Trybunał odniósł się również do kwestii oceny jakiej zwykle dokonuje sąd przy wyrokowaniu, a mianowicie czy dane rozstrzygnięcie jest dla kredytobiorcy korzystne i stwierdził w tym zakresie, że to kredytobiorca tak naprawdę decyduje o zakresie swojego roszczenia, a więc to kredytobiorca decyduje czy korzystniejsze jest dla niego unieważnienie zawartej umowy czy też jej odfrankowienie, a sąd wydając orzeczenie ma obowiązek uwzględnić decyzję kredytobiorcy w tym zakresie.

Zgodnie więc ze stanowiskiem Trybunału, kredytobiorca może żądać unieważnienia bądź odfrankowienia umowy kredytowej indeksowanej do franka szwajcarskiego i w przypadku spełnienia przesłanek koniecznych do uwzględnienia powództwa, sąd zobowiązany jest to stanowisko wziąć pod uwagę.

Na gruncie tych samych przepisów Trybunał dopuścił więc możliwość wydania przez sąd dwóch odmiennych orzeczeń, w zależności od tego jaka jest wola kredytobiorcy. Kredytobiorca nie musi również się martwić, że wnosząc o odfrankowienie zawartej umowy sąd wprowadzi do umowy zapisy, które nie przyniosą kredytobiorcy rezultatu jaki chciał osiągnąć, brak możliwości uzupełnienia umowy powoduje bowiem, że odfrankowienie oznacza zmianę zaciągniętego kredytu na kredyt złotówkowy, który oprocentowany będzie stawką LIBOR.

Podkreślić również należy, że choć wyrok Trybunału odnosi się do kredytu indeksowanego, to jednak twierdzenia w nim zawarte zastosowanie znajdą również do kredytów denominowanych i innych kredytów walutowych, nie tylko tych odnoszących się do franka szwajcarskiego.

Posiadacze kredytów we frankach mogą więc w sądzie żądać unieważnienia zawartej umowy kredytowej bądź jej odfrankowienia.

Unieważnienie powoduje, że zawarta umowa zostaje usunięta z obiegu prawnego, traktowana jest jak nigdy nie zawarta, zatem strony takiej umowy zobowiązane są zwrócić sobie wzajemnie wszystko co w ramach wykonywania tej umowy sobie przekazały, kredytobiorca powinien więc zwrócić otrzymany kapitał, a bank oddać powinien pobrane raty wraz z odsetkami, prowizję oraz wszelkie inne opłaty pobrane w związku z udzielonym kredytem.

Na skutek unieważnienia kredytobiorca przestaje być związany umową kredytową, a nieruchomość przestaje być obciążona zabezpieczeniem hipotecznym, jeśli jednak kredytobiorca nie spłacił całego wypłaconego mu kapitału, wówczas najprawdopodobniej sąd zasądzi dopłatę na rzecz banku.

Przeczytaj:

Masz kredyt we frankach – sprawdź czy warto iść do sądu

Odfrankowienie powoduje natomiast, że umowa kredytowa jest nadal ważna i w dalszym ciągu wiąże strony, jednak bank zostaje zobowiązany do zwrotu nadpłaty, która powstała na skutek stosowania niedozwolonych postanowień umownych. Niezależnie więc od tego z jakim roszczeniem kredytobiorca zdecyduje się wystąpić zawsze wygra, jeśli oczywiście jego umowa zawiera zapisy niedozwolone, co bezwzględnie należy sprawdzić z prawnikiem.

Ocena adwokata (tylko dla zalogowanych)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.